Ile kosztują szkolenia wiceburmistrza?

5
2905

Około 13 tysięcy złotych kosztowały szkolenia wiceburmistrza Arkadiusza Blocha. Zastępca burmistrza Polkowic odbył  m.in. kurs spółek prawa handlowego. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że spółki gminne podlegają polkowickiemu magistratowi już od wielu lat.

Wiceburmistrz Polkowic Arkadiusz Bloch od początku kadencji wyjeżdżał na szkolenia kilka razy. Odwiedził Leszno, Zakopane i Wrocław, a koszt szkoleń i wyjazdów pokryty został z  gminnego budżetu. Odbył on kurs dla kandydatów na członków rad nadzorczych, szkolenie zarządzanie gospodarką odpadami, szkolenie zarządzanie zespołem, kurs języka angielskiego oraz podyplomowe studia Prawa Inwestycyjnego.

Najdroższym wyjazdem burmistrza Blocha, był wyjazd do Leszna na kurs dla kandydatów na członków rad nadzorczych: 3840 zł- koszt szkolenia oraz 1 298,19 zł- koszt delegacji, czyli dojazd do miejsca, nocleg, dieta. Równie kosztowne były studia Prawa Inwestycyjno we Wrocławiu- 3500 zł. Ponadto burmistrz odwiedził dwukrotnie Zakopane, a wyjazd kosztował gminę w sumie 4143, 90zł.

Według ustawy z 21 listopada 2008 roku o pracownikach samorządowych (Dz.U. nr 223, poz. 1458 z późn. zm.) samorządy powinny uwzględniać w planach finansowych pieniądze na podnoszenie wiedzy i kwalifikacji zawodowych pracowników. To właśnie gmina decyduje, ile pieniędzy chce przeznaczyć na szkolenia i kursy i komu się one należą.

W przypadku polkowickiego magistratu widać, że gmina korzysta z przywilejów, a przynajmniej nią zarządzający. Ciekawi jesteśmy, czy pozostali urzędnicy również korzystają z taką częstotliwością ze szkoleń. Wszak 182 osoby (!), które są zatrudnione w Urzędzie Gminy w Polkowicach, również maja prawo podnosić swoje kwalifikacje.

 

 

 

5 KOMENTARZE

  1. Ale Arek bloszek drogi w utrzymaniu. A tu jeszcze jego żona dietę bierze radnej. Istne państwo w państwie. Bazyl wiedział ci pisał o układzie zamkniętym.

  2. polecam jeszcze policzyć ile to nasz Burmistrz zarobił dodatkowo w ZGZM w czasie całej kadencji.
    I w ogóle polecam sprawdzić ile czasu spędzał w ZGZM w pracy? 8h w UG potem pół etatu to z 4h dziennie? czyli po 12 h w pracy był czy jak ? a może tam miał nielimitowany czas pracy czyli nie pracował a kasa leciała ?

  3. Człowiek, który jest na kontrakcie na tak intratnym stanowisku w gminie nie powinien korzystać z dofinansowania. Kształcenie powinien realizować z własnych pieniędzy zwłaszcza że co miesiąc dostaje około 10 tys na rączkę. I jeszcze dokształcanie na koszt podatników. To jest takie zgodne z prawem pasożytnictwo…

  4. Ale Arek ma wiele wydatków i kto je pokryje? Jego radna żona? Chcieliśmy bozka, to trzeba go teraz utrzymać. Nie pluc mi tu na arusia, bo chłopak musi przecież myśleć o przyszłości. Jak “pracował” w Aqua to też miał wiele etatów. Zresztą ten okres powinny sprawdzić służby, bo chcę wiedzieć co ten Aqua wciąż taki deficytowy.

Comments are closed.