Cud w Polkowicach? “Naprawili” dziurę dopiero po interwencji mieszkańca

2
1269

Mieszkańców osiedla Dąbrowskiego od kilku miesięcy witała codziennie dziura, rozgrzebana przez pracowników Przedsiębiorstwa Gospodarki Miejskiej w Polkowicach. Przedsiębiorstwo „naprawiło” dziurę dopiero po interwencji mieszkańca, który postanowił wziąć sprawy w swoje ręce.

Odkrytą studzienkę kanalizacyjną podziwiali mieszkańcy osiedla Dąbrowskiego od kilku miesięcy. Każdego dnia przybywało w niej śmieci, więc osiedlowa dziura, stała się osiedlowym mini wysypiskiem śmieci.

Żaden pracownik Przedsiębiorstwa Gospodarki Miejskiej w Polkowicach nie zainteresował się odkrytą w ziemi studzienką i tym, dlaczego po skończonych pracach, nie została ona zasypana.

W tej sprawie interweniowałem osobiście. Liczyłem na szybkie załatwienie sprawy, wszak wystarczyło posprzątać i zasypać dziurę, wyrównać poziom studzienki do poziomu chodnika. W końcu się doczekałem– mówi Jan Pociecha, mieszkaniec osiedla Dąbrowskiego.

Dziura otoczona została taśmą ostrzegawczą.

PGM załatwił sprawę w sposób, w który miał usatysfakcjonować mieszkańców- szybki i skuteczny. Od tamtej pory każdy wiedział, gdzie może wyrzucić śmieci.

Niestety, dziura okazała się jednak względnie mała i nie była w stanie pomieścić wszystkich śmieci. W końcu ją zasypano. Na ulicach Polkowic, już pojawiają się następne.

Ostatecznie teren zielony z nieszczęsnym mini wysypiskiem śmieci został przywrócony do stanu pierwotnego. Wyrównano poziom studzienki z poziomem chodnika dodając dodatkowy krąg.

Nasuwa się jednak pytanie, czy po zgłoszeniu zakończenia prac na ul. Dąbrowskiego odbiór przez odpowiedzialnego pracownika (urzędnika) nastąpił bez opuszczania pokoju i odchodzenia od swojego biurka i wstawania z wygodnego fotela?

Czy pilnowanie prawidłowego wykonania prac należy do wykonawcy czy mieszkańca Polkowic? Odpowiedź na to pytanie pozostawiamy mieszkańcom.

 

 

2 KOMENTARZE

  1. Odwiedzam rodziców na Hubala i przechodzę obok tablicy osiedlowej, a tam znów życzenia od Rady osiedla i Radnego PDMP z imienia i nazwiska. Czy jest jakiś monopol na te tablice? Przecież to nieczysta gra i promowanie siebie, panie Piotrze nie wstyd Panu? Czy gdybym chciała to życzenia mogą być też od np. kandydatów opozycji? Ktoś musi tą sprawę zbadać!

  2. Przechodziłem dzisiaj i rzeczywiście wisi, na samym środku tablicy… czy to jakaś prywatyzacja tablic? A pamiętam zaproszenie na spotkanie PDMP wisiało przed świętami! Łukasz zawalcz coś z tym!

Comments are closed.