Milionerzy z ratusza

7
5478

Polkowice to jedna z najbogatszych gmin w Polsce. Czy tak samo dobrze powodzi się polkowickim władzom? Postanowiliśmy przyjrzeć się oświadczeniom majątkowym burmistrzów i radnych za 2017 rok.

Wśród włodarzy miejskich najwięcej na koncie trzyma Arkadiusz Bloch (88 tys.), którego niczym w kolarskim peletonie goni Wiesław Wabik (79 tys.). Ten ostatni zresztą należy do elitarnego grona lokalnych polityków, których majątki przekraczają okrągły milion złotych. Urzędujący burmistrz oprócz 240 metrowego domu (850 tys. zł) posiada dwa mieszkania (ok. 470 tyś zł) i dwie działki (ok. 190 tys zł).

W polkowickim  „klubie milionerów” znalazły się dwie kobiety: Stanisława Bocian i Jolanta Węgierska-Januszkiewicz. Ta pierwsza zdecydowanie postawiła na inwestycje w nieruchomości. Była wiceburmistrz Bocian oprócz wartego 400 tyś domu, jest posiadaczką 3 mieszkań o wartości blisko 700 tyś zł.

Wśród radnych najbardziej oszczędny jest Ireneusz Traczyk, który w oświadczeniu majątkowym wykazał 378 tys. zł oszczędności na rachunku bankowym. „Trochę” mniej, bo 275 tyś zł odłożył przewodniczący rady miejskiej Emilian Stańczyszyn. Na pocieszenie pozostaje mu fakt, iż jego majątek przekracza milion złotych.

A gdzie najlepiej się zarabia? Wbrew obiegowym opiniom bardzo dobrze płacą w polkowickiej służbie zdrowia. Jedną z najlepiej zarabiających radnych jest Mariola Kośmider – dyrektor Polkowickiego Centrum Usług zdrowotnych, której wynagrodzenie w 2017 roku sięgło ponad 216 tyś złotych, co daje miesięczną pensję na poziomie ok. 18 tyś zł.

Polkowicka władza nie ma za to pociągu do nowych aut. Przeważają roczniki 2010 i 2011, głownie japońskie toyoty i niemieckie audi. Jednym z nowszych samochodów jeździ Wiesław Wabik, który ma słabość do francuskiej motoryzacji i od zeszłego roku zasiada za kółkiem francuskiego renault captur.

 

 

7 KOMENTARZE

  1. – Panie marszałku, a jaki program tej partii?
    – Najprostszy z możliwych. Bić ku..wy i złodziei, mości hrabio.
    Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej.

  2. Do “elitarnego grona” milionerów należy również radny Marciniak (PiS) który uzbierał łącznie równowartość ponad 274 tysięcy złotych oszczędności. Do tego nieruchomości o wartości ponad 1 mln złotych i samochody o wartości 51 tysięcy zł. Zarobki Pana Marciniaka, byłego nauczyciela Zespołu Szkół Nr 1 w Lubinie wyniosły w 2017 roku niemal 272,6 tysiąca złotych (czyli przeciętnie ponad 22 tysiące miesięcznie, grubo więcej niż Pani Mariola) a w ciągu dwóch lat wzrosły sześciokrotnie(!).

  3. Może tak redakcja łaskawie podała innych kandydatów zarobki jak robi to skrupulatnie przy PdMP

  4. Nic dziwnego, że ludzi interesują zarobki rządzących.Kim byli i co mieli przed obJackiem stanowisk samorządowych. To podatnicy napełniają im konta bankowe. Przykład? Jedna radną dwie kadencję temu była sklepową w sklepie spozywczo-monopolowym a dzisiaj jest dyrektorem generalnym w należącym do gminy aquaparku z pensją kilkunastu tysięcy złotych. Za co ten awans? Za bierność mierność ale wierność. MAmy udawać, że tego nie widzimy?

    • Ciekawe czy Pani nie chciałaby zmienić pracę jeżeli skończy studia i ma odpowiednie kompetencje. Pamiętajmy, że nawet ludzie którzy dzisiaj pracują na kasie w Kauflandzie po skończeniu odpowiednich kursów i szkoleń mogą awansować. Tylko trzeba chcieć. A jak się tylko narzeka to jest jak jest.
      Dobrze ale patrzy się tylko na urzędników miejskich a to, że niektórzy kandydaci którzy obecnie startują do rady miasta czy nawet na burmistrza pracują w firmie skarbu Państwa, czy firmie podległej marszałkowi lub nawet w samym urzędzie we Wrocławiu (praca po znajomości oczywiście) to można?? Te osoby również mają pracą dzięki nam podatnikom, ale na nich już się nie patrzy.
      Najlepiej jest tylko kogoś obsmarować. A nie patrzy się ile człowiek w swoją pracę serca wkłada.

Comments are closed.