Dzieci i młodzież zobaczyły jak wygląda praca górnika

0
732

Organizowany co roku Tydzień Otwartych Drzwi w kopalni Rudna jest niepowtarzalną okazją, by dzieci i młodzież zobaczyły, jak wygląda praca górnika.

Przychodząc wszyscy oczywiście wiedzieli, że to trudny zawód, teraz przekonali się, że jest też ekscytujący!Michał Zaremba Tradycyjnie goście przeszli całą drogę górnika, czyli od wejścia na teren kopalni, aż po samą klatkę. – W tym miejscu będziecie mogli poczuć zapach prawdziwej kopalni – informował gości Lech Łuczak z działu socjalno-administracyjnego. Atrakcje na trasie przygotowali najlepsi w Rudnej opiekunowie wycieczek

– Jan Szerszanowicz i Lech Łuczak. Potrafią zainteresować dzieci i młodzież wydobyciem, bezpieczeństwem, a podczas ich opowieści o legendzie Skarbka panuje cisza jak makiem zasiał. W programie nie mogło zabraknąć Kopalnianej Stacji Ratownictwa Górniczego. Ratownicy opowiadali, do czego służy aparat ucieczkowy, był czas na pytania o bezpieczeństwo.

– Te wizyty to urozmaicenie codziennych obowiązków. Dzieci mają możliwość sprawdzenia niektórych urządzeń, z czego zawsze z chęcią korzystają – mówi Jarosław Kowalik, kierownik KSRG. – Obecność młodzieży to dla nas także sygnał, że zbliża się okres barbórkowy – dodaje.

– Córka już tydzień przed wycieczką była podekscytowana i zadawała tacie mnóstwo pytań na temat jego pracy  w kopalni i służby ratownika górniczego – mówi Paulina Strama, inspektor ds. płac, której córka zwiedzała kopalnię. Dagmara potwierdza słowa mamy:

– Najbardziej podobała mi się szatnia dla górników i te buty wiszące pod sufitem oraz film, bo zobaczyłam, jak pracuje mój tatuś. Chciałabym jeszcze raz zwiedzić kopalnię, było super! – cieszy się dziewczynka.

Nie wszystko szło po myśli organizatorów – na pytanie, kto chciałby zostać górnikiem, tylko kilka osób podniosło (nieśmiało) rękę. Sytuację wyjaśnia Martyna, uczennica Szkoły Podstawowej nr 2 w Polkowicach: – Nie chciałabym być górnikiem, bo bałabym się zjeżdżać pod ziemię. Nie lubię jeździć nawet zwykłą windą. Karol Szklarz, tata Martyny, operator SMG oddziału C-24, wydaje się nie przejmować deklaracją córki: – Dzieci zobaczyły dziś wiele ciekawych rzeczy, do tego duże wrażenie zrobił film pokazujący pracę ludzi i maszyn pod ziemią.