Górnik jesienią najlepszy

0
711

W meczu na szczycie III ligi piłkarskiej KGHM ZANAM Górnik Polkowice pokonał Ślęzę Wrocław 2:1 (1:0).

– Byliśmy przygotowani do tego meczu. Podchodziliśmy do gry ze Ślęzą z najwyższym szacunkiem. Wiedzieliśmy, że to będzie dla nas najtrudniejszy mecz w rundzie jesiennej. Mecze ze Ślęzą zawsze były meczami walki. No i tabela pokazuje swoje. Dzisiaj Ślęza postawiła nam poprzeczkę bardzo wysoko. Graliśmy trochę nerwowo, nie wiem dlaczego, mamy doświadczonych piłkarzy, którzy powinni wprowadzać spokój w grze – będziemy to analizować na spokojnie. Bardzo cieszy bramka strzelona w końcówce no i to zwycięstwo dużo daje. Daje wielki spokój przy przygotowaniach do rundy wiosennej. Duży szacunek dla piłkarzy za ten mecz. Pokazali wielką determinację. Czy wygraliśmy zasłużenie? Wygrywa zespół, który strzeli jedną bramkę więcej i to nam się dzisiaj udało – ocenił mecz Enkeleid DOBI, trener Górnika.

Starcie pierwsze i trzeciej drużyny ligi mimo przeraźliwego chłodu trzymało w napięciu i dostarczało boiskowych emocji. Zwłaszcza, że sędzia główny Maciej Mikołajewski jak to się mówi pozwalał grać i nie odgwizdał każdego męskiego starcia jako faul…

Gospodarze starali się przejąć inicjatywę w środku pola, ale to goście szybko stworzyli sobie okazje do zdobycia gola, ale raz na posterunku był Furtak, a potem przestrzelili Tomaszewski i Stempin.

W 27 minucie po trzech szansach gości gola zdobyli…gospodarze. Koronkowa, by nie powiedzieć wypieszczona akcja i po błędzie golkipera Ślęzy Mariusz Szuszkiewicz udowodnił dlaczego jest najskuteczniejszym zawodnikiem 3 ligi. Chwilę potem na 2:0 mógł podwyższyć Ciupka, ale młody zawodnik Górnika nie wykorzystał idealnego zagrania Bancewicza.

Po przerwie cios za cios i moc męskiego grania. I znów goście mieli znakomite okazje.Olejniczak z bliskiej odległości strzelił obok słupka a uderzenie Jakóbczyka w kapitalny sposób wybronił Furtak. W 83 minucie goście dopięli swego. Dośrodkowanie Łątki i Jakóbczyk doprowadził do remisu. Ale to nie oznaczało końca emocji.

W doliczonym czasie gry po serii rzutów rożnych Staśkiewicz zdobył zwycięskiego gola dla Górnika.

Grzegorz Kowalski trener Ślęza Wrocław: – Muszę pogratulować Polkowicom. Wygrali mecz, w którym nie byli lepsi, ale całość rundy pokazuje, że są najlepszym zespołem. I to jest cały komentarz.

Polkowiczanie w przedostatniej kolejce jesiennej rundy zapewnili sobie przodownictwo na półmetku ligi. Górnik wygrał dotąd aż 13 spotkań, a tylko w trzech tracili punkty. Drużynami, które pokazały, że można Górnika pokonać były Miedź II (1:0 w Legnicy) i Piast (3:2 w Polkowicach). Pokonać się też liderowi nie dał beniaminek z Radzionkowa (1:1 w Orzechu). Po za Piastem nie znalazło się więcej ekip, które by wywiozły jakąkolwiek zdobycz punktową z Polkowic, gdzie na własnym obiekcie Górnik zwyciężył aż dziewięciokrotnie. Jedno jest pewne: Górnik mocno jak nigdy wcześniej puka do bram 2 ligi.

– W strukturze rozgrywek ligowych brakuje 2 ligi na Dolnym Śląsku więc kibicuję w tym momencie gorąco Górnikowi – deklarował prezes Andrzej Padewski.

I wyraził nadzieję, że nowe władze Polkowic z burmistrzem Łukaszem Puźnieckim będą przyjazne futbolowi w swoim mieście…

KGHM ZANAM Górnik Polkowice – Ślęza Wrocław 2:1 (1:0)
Bramki: Mariusz Szuszkiewicz 27, Krzysztof Staśkiewicz 90 – Jakub Jakóbczyk 84

Górnik: Furtak – Magdziak, Kowlaski-Haberek, Radziemski (63 min. Azikiewicz), Fryzowicz – Ciupka (61 min. Staśkiewicz), Ekwueme (76 min. Galas), Wacławczyk, Opałacz, Szuszkiewicz (69 min.Karmelita) – Bancewicz,

 

Poprzedni artykułAwans młodzików Górnika do Ligi Wojewódzkiej
Następny artykułPolicjanci odwiedzili żłobek