Powiat polkowicki coraz biedniejszy przez janosikowe

2
858

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej starosta polkowicki, Kamil Ciupak zapowiedział walkę z tzw. janosikowym, czyli daniną, jaką płacą niektóre samorządy. Każdego roku powiat przeznacza na ten cel ok. 6 mln złotych, będąc jednym z najbiedniejszych powiatów w kraju. Władze powiatu chcą, by rząd zajął się zmianami przepisów, które nie są dostosowane do rzeczywistości.

Potrzeba zmian legislacyjnych

„Janosikowe” to forma daniny, która pierwotnie miała pomóc w wyrównywaniu poziomów zamożności między najbogatszymi, a najbiedniejszymi regionami kraju, w praktyce doprowadziła do znacznego pogorszenia sytuacji finansowej powiatów – płatników. Doskonałym przykładem jest Powiat Polkowicki, który poprzez Janosikowe stał się niemal najbiedniejszym powiatem w województwie dolnośląskim. Powiat polkowicki każdego roku płaci około 6 mln złotych tzw. „janosikowego”. W ciągu szesnastu lat powiatowi zabrano  w sumie 98,1 mln złotych. Za te pieniądze można by zrealizować sporo inwestycji.

Za te pieniądze można by wyremontować np. prawie 100 km dróg, czy też 230 km chodników. Można by kupić 100 karetek pogotowia i profesjonalnie wyposażonych wozów strażackich. Przez lata z jednego z najbogatszych powiatu, staliśmy się najbiedniejszym w całym województwie dolnośląskim i jednym z najbiedniejszych w kraju– mówi starosta polkowicki, Kamil Ciupak.  Samorząd chce zmian legislacyjnych w ustawie o dochodach jednostek samorządu terytorialnego. Chodzi o zmniejszenie wysokości wpłat oraz ustalenie motywacyjnego sposobu ich rozdzielenia między gminy i powiaty z przeznaczeniem na konkretne projekty. Zmianie musiałby ulec także sposób obliczania liczby ludności, stanowiącej podstawę naliczania janosikowego.

Powiat polkowicki coraz biedniejszy

Obecny w czasie konferencji prasowej, wiceminister energii Krzysztof Kubów, zdeklarował pomoc w walce z niesprawiedliwym systemem. W tej sprawie samorządowcy i parlamentarzyści mówią jednym głosem.

Janosikowe musi ulec zmianie, bo doprowadzi powiaty do zapaści finansowej. Wiele samorządów, przez janosikowe, traci możliwość wykonywania wielu inwestycji mówił Krzysztof Kubów. Przy około 50-milionowym budżecie powiatu, 6 mln złotych „janosikowego” rocznie to naprawdę sporo. –Powiat polkowicki to 6 gmin, które zamieszkuje w sumie 63 tysiące ludzi. Potrzeby inwestycyjne są ogromne. Żyjemy w jednym z najbogatszych regionów, ale jako powiat, nie stać nas na wiele przedsięwzięć. Ustawa o Janosiku podjęta w 2003 roku nie bierze pod uwagę realnego stanu finansów naszego powiatu. Jesteśmy jednym z najbiedniejszych, a nasze pieniądze trafiają do pierwszej piątki najbogatszych dodaje Kamil Ciupak, starosta.  Bez wątpienia, dostosowanie przepisów prawa  do rzeczywistości, leży nie tylko w interesie samorządów, społeczności lokalnych, ale przede wszystkim posłów, i senatorów, którzy w swojej codziennej pracy reprezentują również mieszkańców gmin, powiatów tracących najwięcej na zapisach ustawy.

Samorządy potrzebują wsparcia ustawodawcy

Brak podjęcia stosowanych działań legislacyjnych, eliminujących negatywne skutki Janosikowego, doprowadzi do problemów powiaty-płatników, które przez daninę same zaczynają już popadać w problemy finansowe, stając się tym samym najbiedniejszymi samorządami, z problemem realizacji nawet zadań własnych.

Lokalne władze apelują od lat, patrząc na skutki obecnej ustawy o dochodach  jednostek samorządu terytorialnego. w powiązaniu z podziałem administracyjnym, o zmiany w przepisach. W niektórych powiatach wycofano wiele urzędów centralnych, spółek Skarbu Państwa, zlikwidowano szpitale lub oddano je gminom. Kompetencje powiatów są duże, ale pieniędzy na realizację zadań ustawowych już zdecydowanie mniej. Powiaty utrzymują m.in. szkoły ponadpodstawowe, szpitale powiatowe i drogi. Czasami zdarza się tak, że zadania przekazują gminom, które stać na realizację inwestycji.

Ustawa jest przestarzała i wymaga natychmiastowej zmiany. W przeciwnym razie przepisy przyczynią się do zapaści finansowej większości samorządów w Polsce.

 

2 KOMENTARZE

  1. Janosikowym można nazwać też “opłaty śmieciowe” uchwalone przez ZGZM. Czy dwójka emerytów wytworzy tyle samo śmieci co rodzina 5-6 osobowa lub większa? Głosowałem za zmianą władzy, z nadzieją że poprawią poprzednią, niesprawiedliwą uchwałę. A nowe władze nic nie poprawiły. Każecie płacić tym co wytwarzają mniej śmieci, za śmieci tych co wytwarzają ich więcej. Gdzie ta sprawiedliwość??

  2. Zaskarż uchwałę związku, że nie traktuje wszystkich jednakowo. Z tego co wiem, to taki był bałagan w zgzm, że nawet nie mięli czasu się tym zająć.O mało dolina recyklingu nie zbankrutowała i kilkadziesiąt osób wylądowałoby z dnia na dzień na bruku, wiec podobno ratowaniem tej sytuacji się zajęli. Na, ale czas zrobić nowe naliczanie od osoby, albo od zużytej wody. Zwłaszcza, że podwyżki w Polsce dopiero się rozkręcają. Jak minimalna podskoczy to praca ludzi, kierowców śmieciarek, ludzi do segregacji, będzie jeszcze wyższa, a to przełoży się na nasze rachunki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz
Podaj tutaj swoje imię