Chocianów wolny od LGBT?

0
255
fot. pixabay

Radni Prawa i Sprawiedliwości z gminy Chocianów zaproponowali wprowadzenie „stref wolnych od LGBT”.  Według przewodniczącego rady miejskiej, Janusza Ślipko z PiS, „homoseksualizm to choroba”. Projekt budzi kontrowersje nie tylko wśród radnych opozycyjnych, ale też w całym kraju. Tymczasem władze miasta zaznaczają,  że w Chocianowie znajdzie się miejsce dla każdego, ale najpierw trzeba wszystkich wysłuchać.

Kontrowersyjny pomysł

 

Chocianów nie jest jedyną gminą, która chce podjąć rezolucję „przeciwko  ideologii LGBT”. Jako pierwsi uchwałę dyskryminującą mniejszości seksualne, podjęli lubelscy samorządowcy. Wówczas aprobatę projektu wyraził ówczesny wojewoda Przemysław Czarnek, teraz poseł PiS. Podobne uchwały pojawiły się też w niektórych miejscowościach w województwie podkarpackim i małopolskim. Jak chocianowsy radni tłumaczą swój projekt? „Ma zapobiegać” obrazie uczuć religijnych i atakowaniu Kościoła katolickiego”. Przewodniczący rady miejskiej Janusz Ślipko (PiS), który podpisał się pod projektem uchwały w rozmowie dla portalu legnica24.pl, zaznaczył, że według niego „homoseksualizm to choroba”. –  Jeśli osoba w młodym wieku będzie przebywała w takim środowisku, które wypaczy jego spojrzenie czy normalne zachowania, to można domniemywać, że później dorastając człowiek będzie się zachowywał tak a nie inaczej – zaznaczał w swojej wypowiedzi.

 

Zmiana frontu

 

Takie sformułowania padały jednak w mediach przed oficjalną deklaracją prezydenta Andrzeja Dudy, który w wywiadzie dla tygodnika „Wprost” zdawał się stawiać abp. Markowi Jędraszewskiemu i jego „tęczowej zarazie”. Prezydent miał podkreślić, że nie miałby problemu podpisać ustawy, legalizującej „unie cywilne”, związki partnerskie, w tym homoseksualne. Stanowisko głowy państwa wzbudziło dyskusje w środowisku prawicowym, jak i lewicowym. Co ma z tym wspólnego chocianowski radny Ślipko?  Radny przestał komentować sprawę. Można domniemywać, że miała na to wpływ deklaracja prezydenta Dudy. –28 lutego rozstrzygną się konsultacje społeczne i to mieszkańcy sami zdecydują czy są za czy przeciw. Do tego momentu nie komentuje sprawy– podkreślał nam w czasie rozmowy telefonicznej.

 

Zdecydują mieszkańcy

 

Głosy sprzeciwu słychać zewsząd. Na początku mówiła o tym jedynie opozycja, później w dyskusję włączył się polityk Koalicji Obywatelskiej, Piotr Borys. Sprawą zainteresowały się również ogólnopolskie media. Nikt się chyba nie spodziewał takiego obrotu sprawy. O zajęcia stanowiska w tej sprawie poprosiliśmy władze miasta. Konsultacje społeczne w sprawie projektu kontrowersyjnej uchwały trwały do 9 stycznia, i do tego czasu nikt z mieszkańców Miasta i Gminy Chocianów nie określił swojego zdania w tej sprawie. Zostały one wydłużone do 28 lutego. – Jeśli chodzi o projekt tej uchwały, jest to kwestia otwarta, podlegająca dyskusji, ponieważ zależy od mieszkańców– zaznacza Tomasz Kulczyński, burmistrz miasta i gminy Chocianów. –Rolą samorządu nie jest ingerowanie w prywatne sfery mieszkańców, tym bardziej, jeśli chodzi o kwestie ideologiczne. To nie jest moja inicjatywa uchwałodawcza, w związku z czym nie będę jej (uchwały, przyp. red) przekładał do procedowania. Jeśli okaże się, że mieszkańcy będą chcieli podjęcia takiej uchwały, wówczas radni podejmą się procedowania. Chocianów ma tak szeroko rozwiniętą demokracje, że rozmawia na każdy temat. Jeśli pojawiłaby się dyskusja o in vitro, przebiegałaby podobnie. To mieszkańcy decydują- zaznacza burmistrz.

 

Do tematu jeszcze wrócimy.

 Artykuł przeczytacie Państwo również w papierowym wydaniu magazynu “wiesz więcej”.