Są pieniądze na zamgławiacz dla ZOL

0
547

Zamgławiacz – urządzenie do nietoksycznej dezynfekcji kupuje PCUZ dla Zakładu Opiekuńczo-leczniczego. Jest to możliwe dzięki dotacji z budżetu gminy. Tym razem burmistrz Polkowic przekazał do PCUZ 50 tysięcy złotych.

– Każdy z nas ma świadomość, że walka z koronawirusem wymaga dodatkowych nakładów – mówi Łukasz Puźniecki, burmistrz Polkowic. – Jako gmina Polkowice to robimy. Wspieramy PCUZ tak, aby pacjent oraz personel, który tam pracuje był jak najbezpieczniejszy. Zdrowie każdego mieszkańca jest dla nas najważniejsze – dodaje burmistrz.

– Pacjenci ZOL-u to grupa szczególnie narażona na zachorowanie na COVID-19 – mówi Waldemar Sułek, prezes Polkowickiego Centrum Usług Zdrowotnych. – Na początku marca zakład został zamknięty dla odwiedzających i do tej pory działa wewnętrznie. Zrobiliśmy wszystko, by odpowiednio zabezpieczyć naszych pacjentów oraz personel, który pracuje tam przez 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. Uważam, że wszystko działa jak należy, bo dotychczas nie mamy żadnego przypadku zarażenia koronawirusem – dodaje.

Niestety stało się to kosztem zamknięcia i izolacji zakładu. Jednak zapewnienie bezpieczeństwa oznaczało, że pacjentów ZOL-u nikt z zewnątrz nie mógł odwiedzać. Polkowicka przychodnia powoli próbuje wprowadzać zmiany tak, aby z czasem otworzyć ten oddział.

– Chcielibyśmy trochę poluzować rygory, ale wiąże się to z wprowadzeniem pewnych elementów bezpieczeństwa. Pierwsze kroki możemy poczynić teraz – mówi prezes Sułek. – Właśnie otrzymaliśmy z gminy 50 tysięcy złotych dotacji. Spora część tej kwoty zostanie wydatkowana na ZOL. Zakupimy nowe urządzenie – zamgławiacz, który będzie pomagał w utrzymaniu bezpieczeństwa na terenie zakładu. Na pewno stworzymy trzy kolorowe strefy buforowe.

Na poniedziałek 11 maja planowane jest uruchomienie systemu przyjęć nowych pacjentów na ZOL.

– Pacjent, który zostanie zakwalifikowany, będzie musiał zostać przebadany na obecność koronawirusa. Przyjęcie nastąpi w ciągu 24 godzin po otrzymaniu negatywnego wyniku – wyjaśnia Waldemar Sułek.