Radny z Polkowic będzie tłumaczył się w prokuraturze?

0
2566

Od kilku dni działacze sportowi, ale i kibice piłki nożnej żyją sytuacją do jakiej doprowadził były już zarząd Okręgowego Związku Piłki Nożnej. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że dotyczy ona też polkowickiego podwórka. A to wszystko za sprawą radnego Marka Staronia, który był ważnym członkiem zarządu OZPN.

O co chodzi? Oczywiście, jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Adam Michalik, dyrektor podokręgu Legnica w DZPN, który w imieniu PZPN od roku jest jedynym prawnym organizatorem rozgrywek na Dolnym Śląsku. Pytany o szczegóły wskazuje, że chodzi o pieniądze i inne nieprawidłowości w OZPN.

Marek Staroń był członkiem zarządu związku, który miał sprzedać majątek klubów należących do stowarzyszenia. Po sprzedaży siedziby OZPN, zarząd podał się do dymisji. Tak samo uczyniła komisja rewizyjna. Brak tych organów wydłuży wyjaśnianie sprawy.  Właśnie dlatego ma obawy Adam Michalik, który chce, aby prokuratura sprawdziła czy te wszystkie dziwne działania zarządu OZPN Legnica nie mają znamion przestępczego procederu.

– Istnieje uzasadniona obawa, że przed rezygnacją zniknęła większość środków pochodzących ze sprzedaży siedziby. Łącznie w ciągu roku zniknął blisko milion złotych! – wylicza dyrektor Michalik.

Do prokuratury trafi doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa i będzie ono związane z przekroczeniem uprawnień przez zarząd, wyrządzenie sporej szkody majątkowej i innymi nieprawidłowościami.